O stronie i autorze »
Biografia »
Referat »
Wywiad z
Feliksem Korfantym »
Kalendarium życia »
Drzewo genealogiczne
Rodziny Korfantych »
Bibliografia »
Pamiątkowe miejsca »
Pomnik »
Odznaczenia »
Teksty źródłowe »
Słownik gwary
śląskiej »
Galeria zdjęć »
Linki »
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie strony lub jej części bez zgody
właściciela jest zabronione!
Copyright by Bartosz Chmura 2003
|
|
|
Teksty źródłowe
Poniżej przedstawiam 6 tekstów źródłowych, mających bezpośredni
związek z Wojciechem Korfantym. To właśnie on podpisywał się pod tymi
pismami.
Odezwa Wojciecha Korfantego na wyniki plebiscytu
W dniu 22 III 1921 r. Wojciech Korfanty ogłosił poniższą odezwę, proklamującą
polskie zwycięstwo w plebiscycie. Przeciwstawne stanowisko zajmowała niemiecka
prasa, akcentująca globalne wyniki plebiscytu i domagająca się pozostawienia
całego Górnego Śląska w granicach Niemiec.
Odnieśliśmy wielkie zwycięstwo dziejowe w walce o przynależność
państwową Górnego Śląska i wolność i szczęście ludu polskiego. Nie udało
nam się wprawdzie wskutek terroru; fałszów i przekupstw niemieckich
uzyskać całego terytorium górnośląskiego, ale to; cośmy zdobyli, jest najcenniejszą częścią Górnego Śląska i stanowi olbrzymią większość ludu;
zamieszkującego tę prastarą dzielnicę piastowską. [...] Daremne są ostateczne bałamuctwa niemieckie usiłujące wmówić w mieszkańców Górnego Śląska i w świat, że Górny Śląsk stanowi jedną,
niepodzielną całość że absolutna Większość głosów na całym terytorium plebiscytowym decyduje o przynależności państwowej Górnego Śląska.
Bałamuctwa niemieckie obliczone są tylko na niepokojenie ludności naszej; Niemcom byłoby ma rękę, gdyby na Górnym Śląsku teraz powstała
zawierucha, która by nam, zwycięzcom w tej dziejowej walce o wyzwolenie Górnego Śląska, szkodę tylko przynieść mogła.
Rząd polski uczyni wszystko, by odwieczny wróg plemienia naszego
nie zdołał przy pomocy szatańskich podszeptów pozbawić nas naszego
zwycięstwa i nie narzucił nam na nowo jarzma wiekowej niewola i brutalnego wyzysku.
Rodacy, cała Polska raduje się i pieje pieśni radosne, śląc Wam wyrazy podziwu, czci i podziękowania. We wszystkich kościołach polskich
dzwony rozlega ją się radosnym echem po wielkim naszym kraju z powodu górnośląskiego zwycięstwa.
I my, Bracia, cieszmy się i radujmy się, ale bądźmy przygotowani do,
nowych walk o zachowanie tego, cośmy tak wielkimi mozołami zdobyli.
Jesteśmy wyzwoleni spod jarzma pruskiego. Zwycięstwo nasze trzymamy mocno i twardo w spracowanych dłoniach naszych i nikt go nam
wydrzeć nie zdoła.
Rozporządzenie Korfantego w sprawie rekwizycji
Kierownictwo powstania starało się o to, by ograniczyć do niezbędnych rozmiarów dolegliwości wywołane ruchem zbrojnym. Położono duży nacisk na zachowanie dyscypliny wśród powstańców, wprowadzono sądy polowe, zorganizowano żandarmerię, surowo karano wszelką samowolę. Przykładem dbałości o zachowanie praworządności jest rozporządzenie z 19 V 1921 w sprawie rekwizycji, podpisane przez
Wojciecha Korfantego i członków Wydziału Wykonawczego.
Art. l
U ludności polskiej w zasadzie rekwirować nie wolno.
Art. 2
Rekwizycje mogą być przeprowadzone przez władze etapowe (komendy powiatowe, komendy miast) oraz w razie potrzeby przez oddziały na froncie. W każdym wypadku rekwizycje odbywają się za zgodą sołtysa,
i dwóch ławników, o ile są Polakami. Jeżeli sołtys jest Niemcem, należy
przywołać najstarszego ławnika polskiego; jeżeli ławnicy są Niemcami,
należy powołać radnych Polaków według wieku.
Art. 3
Oddziałom bojowym wolało rekwirować tylko na pisemny rozkaz dowództwa batalionu. Na każdą rekwizycję musi być wydany kwit, podpisany osobiście przez dowódcę batalionu.
Art. 4
Nie wolno z przedsiębiorstw rekwirować rzeczy, koniecznych do utrzymania ruchu gospodarczego.
Art. 5
Należy sporządzić spisy wszystkich dotychczas zarekwirowanych
przedmiotów i rzeczy, podać liczby, a w razie potrzeby wagę i cenę targową. Jeśli nie ma ceny targowej, wartość rekwirowanego przedmiotu ustalają organy rekwirujące, wspólnie z sołtysem i ławnikami, względnie radnymi.
Art. 6
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie natychmiast.
Linia Korfantego
Wyniki plebiscytu nie były jednoznaczne. Obydwie strony - polska i niemiecka - głosiły, że odniosły zwycięstwo. Na podstawie wyników głosowania gminami
Międzysojusznicza. Komisja Rządząca i Plebiscytowa zaprojektować miała przebieg
granicy polsko-niemieckiej na Górnym Śląsku. Ponieważ jednak w jej łonie panowały rozbieżności w tej sprawie, Wojciech Korfanty wysunął własną koncepcję
podziału spornego terytorium. Przedstawia ją Józef A. Gawrych, szef Wydziału Wywiadowczego Polskiego Komisariatu Plebiscytowego w Bytomiu.
Już przed dniem plebiscytu komisarz angielski płk Percival i wyżsi
oficerowie angielscy prowadzili silną akcję w tym kierunku, by Polska
z plebiscytu wyniosła dla siebie tylko powiaty pszczyński i rybnicki.
Stanowisko komisarza włoskiego gen. de Marinisa było dla nas raczej
nieżyczliwe, gdyż skłaniał się on do koncepcji angielsko-niemieckie j.
Dnia 22 marca [1921 r.] wieczorem zjawił się u Korfantego wysoki
oficer angielski, z którym łączyły Korfantego przyjacielskie stosunki.
Wracał z Opola, gdzie znane już były ostateczne wyniki plebiscytowe.
Poufnie, zakomunikował on, że komisarz angielski, wszelkimi siłami będzie sprzeciwiał się przyznaniu Polsce więcej ponad powiat pszczyński
i rybnicki i skrawek powiatu katowickiego. Zakomunikował dalej, ze
włoski generał de Marinis podziela stanowisko komisarza angielskiego.
Po informacjach Anglika, które zwykle okazywały się wiarygodne,
zabrał się Korfanty nazajutrz, tj. 23 marca do wykreślenia na mapie,
uwidaczniającej wyniki plebiscytu według gmin, projektu nowej granicy.
Decyzja, którą Korfanty natychmiast powziąć musiał, była ciężka i odpowiedzialna.
Projekt swój narzucił on Komisji Międzysojuszniczej i opinii europejskiej jako
przedmiot dyskusji. Projekt ten był zresztą uzasadniony wynikiem plebiscytu.
Nowa granica biegła od Bogumina na północ wzdłuż Odry do Wielkich Zimnic,
skręcała potem na północny wschód wzdłuż granicy wschodniej powiatu strzeleckiego
aż do Kolonowskiej, od Kolonowskiej wkraczała trochę w powiat opolski
około Chybia i, potem przechodziła przez
powiat oleski poprzez miejscowości: Knieja, Zębowice, Wachowice, Wolęcin,
Kościeliska aż do granicy Rzeczypospolitej Polskiej. Olesno pozostawało w Polsce.
Pozostało wiele wiosek w powiatach kozielskim, opolskim i oleskim o większościach
polskich przy Niemcach. Korfanty zdawał sobie sprawę z tego, że ludność polska
tych wiosek przeżywać będzie straszliwą tragedię, jednakże nie mógł on dopuścić
do tego, by przedmiotem dyskusji stał się angielski projekt nowej granicy,
włączającej do Polski tylko powiaty pszczyński i rybnicki.
Projekt nowej granicy stał się rzeczywiście przedmiotem powszechnej dyskusji zarówno w prasie europejskiej, jak i w miarodajnych kołach
dyplomatycznych. Via Paryż mapkę tak zwanej "Linii Korfantego" zdołał Komisariat umieścić we wszystkich wielkich pismach europejskich.
Komisarz francuski gen. Le Rond z drobnymi odchyleniami przyswoił
sobie linię Korfantego, proponując granicę, idącą poprzez powiaty strzelecki i oleski, ale pozostawiając Olesno Niemcom. Była to tak zwana "Linia gen. Le Ronda".
Po zmianie rządu we Włoszech, nowy włoski minister spraw zagranicznych Sforza, przychylniej dla Polski usposobiony, zaproponował
projekt granicy pośredni pomiędzy projektem angielsko-niemieckim a projektem polsko-francuskim, dzielący obwód przemysłowy na dwie części
pomiędzy Niemcy i Polskę.
Decyzja Wojciecha Korfantego
W dniu 30 IV 1921 r. Wojciech Korfanty podjął decyzję o wywołaniu ruchu
zbrojnego na Górnym Śląsku, wykorzystując rosnące wzburzenie na tym terenie
wskutek rozszerzającego się strajku (zapoczątkowanego 20 IV w kopalni "Gliwice"),
Oraz niepokój wywołany wieściami o krzywdzących Polskę projektach podziału
Górnego Śląska. W tej sytuacji W. Korfanty w dniu 2 V 1921 r. o godz. 14.25 wysłał
do rządu polskiego poniższą depeszę:
Do zadań moich, jako polski komisarz plebiscytowy na Górnym Śląsku, zaliczałem przede wszystkim czuwanie nad tym, aby w kraju panował spokój, ład i porządek. Dzięki nadludzkiej pracy przywódców polskiego ludu robotniczego i włościańskiego i dzięki zabiegom moim odbył
się dnia 20 marca plebiscyt w zupełnym spokoju i porządku. Zaznaczam,
że w żadnym z państw międzysojuszniczych zwyczajne wybory do parlamentu w takim właśnie ładzie, spokoju i porządku się nie odbywają.
Po plebiscycie wytężałem wszystkie siły, aby nie dopuścić do zakłócenia
spokoju publicznego, i szerokim warstwom ludu polskiego wpajałem wiarę w sprawiedliwość Międzysojuszniczej Komisji w Opolu, przekonując
je przy każdej sposobności, że Komisja Międzysojusznicza sprawiedliwie
wynik plebiscytu osądzi i uszanuje wolę ludu polskiego wyrażaną podczas plebiscytu dnia 20 marca br. Tymczasem Komisja Międzysojusznicza
w swoim raporcie do Najwyższej Rady proponuje przyznać Polsce tylko
powiat pszczyński i rybnicki, czyli innymi słowy respektuje zaledwie
40% głosów oddanych za połączeniem Górnego Śląska z Polską. Powiaty
wiejskie katowicki, bytomski, tarnogórski, gliwicki, zabrski, strzelecki,
wschodnia część powiatu raciborskiego, powiat lubliniecki, gdzie ludność
tubylcza z ziemią zrośnięta znaczną większością wypowiedziała się za
połączeniem z Macierzą Polską, Komisja Międzysojusznicza proponuje
oddać z powrotem pod panowanie niemieckie. Wobec tego stanu rzeczy
i olbrzymiego rozgoryczenia ludu nie jestem zdolny spełniać więcej naczelnego mego zadania, a mianowicie utrzymania ładu i porządku na terenie plebiscytowym. Z tej przyczyny niniejszym składam urząd komisarza plebiscytowego, podkreślając, że wszelkie usiłowania w kierunku
cofnięcia mego postanowienia pozostaną bez skutku. Likwidatorów polskiego komisariatu w Bytomiu zamianowałem.
Ostatni polski apel przedplebiscytowy
W dniu 15 III 1921 r. przywódcy polscy na Górnym Śląsku ogłosili poniższy
dramatyczny apel z wezwaniem o głosowanie w plebiscycie za Polską. Odezwę podpisali:
Wojciech Korfanty, Józef Biniszkiewicz, Feliks Kupiłas, Franciszek Roguszczak,
Feliks Biały. Reprezentowali oni Polski Komisariat Plebiscytowy, Polską
Partię Socjalistyczną, Śląską Partię Ludową, Narodową Partię Robotniczą
oraz Chrześcijańskie Zjednoczenie Ludowe na Śląsk.
Rodacy!
Cały świat ma oczy zwrócone na was i z zapartym oddechem czeka
wyniku wielkiego głosowania ludowego na Górnym Śląsku.
Gdzie tylko bije serce polskie, czuje ono dzisiaj z nami, a w dniu
20 marca duch całego narodu polskiego unosić się będzie nad Górnym
Śląskiem. W przyszłą niedzielę rozstrzygną się losy Górnego Śląska. Z kartką
wyborczą w ręku macie wypowiedzieć, czy chcecie i na przyszłość znosić
ciężkie jarzmo niewoli i wyzysku niemieckiego, czy też pragniecie połączyć się na wieki z Macierzą Polską i na zawsze zapewnić sobie i waszym potomkom wolność, dobrobyt i szczęście.
Wiemy, że olbrzymia większość mieszkańców Górnego Śląska dawno
już powzięła swoje postanowienie, wiemy, że dzień 20 marca dla ludu
polskiego będzie dniem zwycięstwa i wyzwolenia z wiekowej niewoli.
W ostatniej jeszcze chwili zwracamy się do was, kochane siostry i kochani bracia, abyście w tę pamiętną palmową niedzielę wszyscy jak jeden
mąż spełnili obowiązek względem swoich rodzin, swoich dzieci, wnuków
i prawnuków, względem Górnego Śląska i Polski, a wszyscy oddali kartkę,
na której widnieje napis "Polska - Polen". [...]
A do wszystkich tych, którzy urodzili się na Górnym Śląsku i z obcych
krajów teraz przybyli do nas, aby wziąć udział w tej wiekopomnej walce
o przyszłość Górnego Śląska, apelujemy, aby przypomnieli sobie wspólność krwi, wspólną naszą nieszczęsną przeszłość i razem z ludem górnośląskim oddali swe głosy za Polską, która jest naszą wspólną Matką i zapewnia nam wolność, szczęście i dobrobyt.
Dołóżmy wszystkich sił, aby dnia 20 marca r.b. lud górnośląski stał
się panem swojej własnej ziemi.
Manifest do ludu Górnośląskiego z 3 maja 1921 roku
Decyzję wybuchu III powstania śląskiego powziął Wojciech Korfanty, który 3 V 1921 wydał poniższy manifest, precyzujący cele powstania i wzywający do zachowania odpowiedniej dyscypliny.
Rodacy!
Rząd Polski odwołał mnie ze stanowiska komisarza plebiscytowego, ponieważ niezdolny byłem przeszkodzić wybuchowi ruchu zbrojnego.
Nie jestem już komisarzem plebiscytowym, ale jestem krwią z krwi,
kością z kości Waszej, synem biednego ludu górnośląskiego, który od
20 lat cieszy się Waszym zaufaniem, który przez lat 20 walczy razem
z Wami za prawa i wolność Górnego Śląska. Jako Wasz brat, zawezwany przez walczących powstańców, strajkujących robotników i w porozumieniu się z naszymi partiami politycznymi, staję na czele naszego ruchu.
Czynię to dlatego, aby ruch ten szlachetny przez zbrodnicze jednostki
nie został zamieniony na anarchię, by nie działy się zbrodnie i przestępstwa, by normalny bieg życia czyim prędzej został przywrócony.
Musimy zrzucić z siebie wszelkie ślady jarzma prusko-niemieckiego.
Zwycięstwo osiągniemy za wszelką cenę i nie ma takiego mocarza
na świecie, który by nas mógł okuć ponownie w kajdany germańskie.
Celem ujęcia żywiołowego ruchu zbrojnego w ramy organizacyjne
mianuję niniejszym głównym dowódcą hufców powstańczych powstańca
Doliwę, któremu wszyscy komendanci, dowódcy i powstańcy winni bezwzględne posłuszeństwo.
Od tej chwili jesteście żołnierzami, postępujcie tak, jak honor żołnierski nakazuje.
Zakazuję wszelkich gwałtów, grabieży, znęcania się nad ludźmi bez
względu na ich, język, wiarę, lub pochodzenie. Zachowanie się powstańców powinno być wzorowe, mienia, życia i zdrowia bezbronnych ludzi
naruszać nikomu nie wolno. [...]
Miejsce postoju 3 maja 1921 roku w rocznicę pamiętnej Konstytucji 3 Maja
Wojciech Korfanty
Źródło:
http://www.cku.bytom.pl/prace2002
: w górę :
|
|