|
|
|
Hutę Baildon nazywano "perłą polskich hut". W czasach, kiedy powstała, była jednym z najnowocześniejszych zakładów hutniczych w Europie. Kolejni właściciele unowocześniali zakład, dostosowując profil produkcji do potrzeb rynku. Dzięki temu Huta Baildon zasłynęła jako producent poszukiwanych stali i wyrobów gotowych o wysokiej jakości. W okresie międzywojennym "Baildona" wiodła prym również wśród polskich hut. Zakład eksportował wyroby do wielu krajów, m.in. Rosji, Niemiec, Holandii, Szwajcarii, Japonii, Danii i Francji. Huta kupowała za granicą licencje na nowoczesne technologie, które były unikatowe na polskim rynku. Wdrażali je młodzi, zdolni inżynierowie, absolwenci Akademii Górniczej i Politechniki Lwowskiej, których zatrudniono w hucie. Wśród kadry technicznej "Baildony" zrodziła się myśl budowy huty w Stalowej Woli. Tutaj też powstał projekt budowy. W czasie II wojny światowej huta produkowała dla celów zbrojeniowych. By mogła temu sprostać, okupant kontynuował jej modernizację. Po zakończeniu wojny zakład nadal przodował w polskim przemyśle, był też najbardziej modernizowany. Uruchamiano nowe wydziały, a dla już istniejących stawiano nowe hale produkcyjne. Mimo ciągłego unowocześniania w zakładzie aż do jego likwidacji pracowały urządzenia pamiętające początek XX wieku. Oprócz maszyny parowej z 1905 roku, która znajdowała się w walcowni bruzdowej, były to prasy i młoty parowe, znajdujące się w kuźni i młotowni. Huta przodowała również wśród zakładów przemysłowych w działalności socjalnej, dysponując potrzebną bazą. Rozbudowywano bazę socjalną, kulturalną i turystyczną. Przy hucie istniał również jeden z największych klubów sportowych w Polsce, obok klubu sportowego Legii Warszawa, w którym trenowało wielu mistrzów Polski i olimpijczyków. Istnienie huty wpłynęło na rozwój miejscowości - Dębu i Załęża - na których granicy powstała. W obu tych obecnych dzielnicach Katowic mieszkało wiele rodzin, nieraz od kilku pokoleń znajdujących zatrudnienie w zakładzie. Kolejni właściciele budowali w pobliżu huty osiedla mieszkaniowe dla pracowników. Tak więc ludzie często pracujący na sąsiednich stanowiskach, mieszkający obok siebie, także i wolny czas mogli spędzać razem. Sprzyjało to integracji nie tylko załogi zakładu, ale mieszkańców obu dzielnic. Wystawa składa się z 6 sal. Na początku prezentujemy postać i dokonania Johna Baildona. Pokazaliśmy także krótką historię terenów, na których huta powstała. W części poświęconej historii huty przedstawiamy oprócz działalności produkcyjnej także dokonania socjalne, kulturalne, turystyczne i sportowe. Urszula Rzewiczok - komisarz wystawy
|