p-w-cz.gif (8137 bytes) linia.gif (60 bytes)

Rozmiar: 16451 bajtów

"Dziewczęcy świat"

Gdy wracam myślami do czasów dzieciństwa, najczęściej widzę mój pierwszy, niewielki , ale własny pokój. Być może wyglądał zwyczajnie: szare meble na tzw. wysoki połysk, pomarańczowa narzuta na tapczanie, półki zrobione przez tatę, nocna lampka z okrągłym abażurem, przy której nocami czytałam książki. Banalny i zwykły pokój w szarym bloku. Jednak kiedy tylko chciałam, zamieniał się w klasę szkolną, sklep, a czasem nawet w pałac pełen księżniczek i królewiczów. Wystarczała szczypta wyobraźni, kilka rekwizytów i wyrozumiała mama. Nie tylko mój pokój był zaczarowany. Pokoje wszystkich moich koleżanek też miały magiczne właściwości. Każde miejsce, w którym pojawiały się małe dziewczynki z główkami pełnymi pomysłów na dobrą zabawę, zamieniało się prędzej czy później w to, co sobie zażyczyły. I tak chyba było zawsze.

Dziś chciałabym zabrać wszystkie dziewczynki, ich mamy i babcie w krótką podróż w czasie. Mam nadzieję, że każda z nich odnajdzie tutaj cząstkę własnego życia, ulubione zabawki, magiczne miejsca, odgłosy dziecięcych zabaw z przyjaciółkami.


Rozmiar: 14868 bajtów

Na początek przenieśmy się w lata 30. ubiegłego wieku. Nasze kroki skierujemy do jednego z katowickich familoków. Tutaj wszyscy się znają i są ze sobą bardzo zżyci. Dziewczynka, którą spotykamy, mieszka z rodzeństwem, babcią i rodzicami. Często pomaga w pracach domowych, opiekuje się rodzeństwem, chodzi do szkoły. Nie ma swojego pokoju, ale gdy nadchodzi czas zabawy, zawsze znajduje się jakieś miejsce. W kuchni, pachnącej kiszącym się żurem i ogórkami, bawi się po prostu „ w mamę” –pierze ubranka dla lalki, robi ciasto z mąki i wody albo lizaki z cukru. A gdy przyjdą koleżanki, na dwóch krzesłach kładzie deskę – ladę i wszystkie bawią się w sklep. Kiedy kuchnia jest zajęta, można w pokoju, pod stołem pobawić się „w dom”. Tutaj zmieści się domek dla lalek, który zrobił tata, miniaturowy serwis − prezent od babci, ukochana lala z celuloidu i jej przyjaciółki − lalki koleżanek. Prawdziwe królestwo zabawek! A gdy nie ma miejsca w domu − wszystkie dziewczynki wychodzą na sień. Siadają na schodach, sadzają na kolanach swoje „córeczki” i plotkują o dziewczęcych sprawach. Z kolorowych szmatek szyją ubranka dla lalek, robią szaliki na szydełku lub haftują monogramy na chusteczkach. Kiedy są głodne, wynoszą z kuchni ryczki i taborety, stawiają na nich talerze i razem jedzą obiad. Czasem jest zbyt głośno, wtedy wszystkie wybiegają na podwórko.


Fragment ekspozycji

Nasza druga podróż w czasie – to lata 60. Dziewczynka, którą poznajemy, mieszka na osiedlu, wybudowanym niedaleko jednego z katowickich zakładów przemysłowych. Dzieli pokój ze starszą siostrą, dlatego znajduje się tutaj gramofon „Bambino” i kolekcja pocztówek dźwiękowych z piosenkami popularnych polskich zespołów ery big-beatu. Wśród zabawek widzimy głęboki i spacerowy wózek dla lalek, miniaturowe mebelki wykonane amatorsko przez tatę lub dziadka oraz kredens − zrobiony na wzór kredensu kuchennego z lat 30. W pokoju są także zabawki „enerdowskie” i radzieckie − znak współpracy z bratnimi krajami. Dziewczynka żyjąca w latach 60. XX w. ogląda w telewizji serial Wojna domowa i słucha „Filipinek”. Niedługo zobaczy pierwszy krok człowieka na księżycu.

Trzecia bohaterka wystawy − to dziewczynka, która od kilku tygodni jest małą obywatelką Unii Europejskiej. Nowa rzeczywistość, w jakiej znalazł się nasz kraj, to dla niektórych dzieci „raj na ziemi” dla innych – oglądanie tego raju przez szyby wystaw. Nasza mała koleżanka pokazuje nam jak mógłby wyglądać jej „pokój marzeń”, wyposażony i zaaranżowany w muzeum przez IKEA Katowice, w którym odwiedzające wystawę dzieci mogą odpocząć, poczytać książki, rysować na dużej tablicy czy też bawić się zabawkami. Jest tutaj domek dla lalek, piec i pralka, misie, książki i wszystko to, co sprawia, że dzieci stają się szczęśliwe i uśmiechnięte. A to przecież jest najważniejsze.

Fragment 'pokoju marzeń' - aranżacja IKEA Katowice

Zewsząd spoglądają na nas dziewczynki. Lata 30., 60., 90... Różnią się fryzurami, krojami sukienek, otaczającymi je przedmiotami. Ale tak naprawdę, wszystkie są takie same. Żyją w swoim małym dziewczęcym świecie, kochane przez rodziców, wśród koleżanek i ulubionych zabawek. I wszystkie potrafią zaczarować miejsca, w których się znajdują.

Wystawa kierowana jest przede wszystkim do najmłodszego odbiorcy. Mam jednak nadzieję, że Dziewczęcy świat choć na chwilę sprawi, że i my, dorośli, poczujemy się jak beztrosko bawiące się dzieci i zapomnimy o naszych „dorosłych” kłopotach. Może właśnie tutaj odnajdziemy swój pokój, w którym pośród niewysokich mebli, kolorowych zabawek, ulubionych książek chowały się największe tajemnice i najskrytsze dziecięce marzenia.

Bożena Donnerstag


Muzeum Historii Katowic dziękuje www.ikea.pl Katowice za współudział w tworzeniu wystawy.

Zapraszamy dzieci wraz z opiekunami na warsztaty plastyczne pt. „Mój wymarzony pokój”. Dzieci otrzymają pastele do rysowania i papier, zajęcia odbywają się bezpośrednio na wystawie. Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa w zajęciach, udział w nich jest płatny wynosi 10,00 zł od grupy.

Wernisaż wystawy
- wsród zabawek z IKEI

Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat
Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat
Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat
Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat
Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat
Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat Dziewczęcy świat