|
|
|
Wspomnienie o górnikach.Zbliża się święto górnicze zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, przeżywał swoistą magię, jaka towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników. Ten dzień tradycyjnie rozpoczynał się poranną, uroczystą mszą świętą w kościele. Na ulicach można było spotkać górników w galowych mundurach. Odbywały się parady orkiestr górniczych, uroczyste akademie oraz spotkania połączone z wręczeniem nagród i odznaczeń. Organizowano koncerty, występy artystyczne, zabawy oraz bale, w których uczestniczyły całe rodziny. Był to dzień odświętny, radosny, a przede wszystkim oczekiwany... Dzisiaj też są organizowane obchody „barbórkowe”, ale nieco ciszej i mniej wystawnie.
Czas nieubłaganie biegnie do przodu, zmieniając ludzi i ich otoczenie. Środowisko oraz ludzie, którzy w nim żyją, ulegają różnym przeobrażeniom. Jedne zakłady upadają, w ich miejsce powstają inne. Takim właśnie przeobrażeniom oraz zmianom uległ i stale ulega Górny Śląsk i jego mieszkańcy. Nie ma już tego czarnego, smętnego krajobrazu z zamglonym od dymu słońcem, z hałdami, kominami, szybami kopalnianymi... Pozostało tylko wspomnienie... Tamten czas zatrzymany został przez artystów plastyków związanych sercem z tym regionem. Na prezentowanej wystawie, na rysunkach, grafikach, obrazach namalowanych przez artystów należących do różnych pokoleń można będzie jeszcze raz zobaczyć dawny, śląski krajobraz i jego górniczo-przemysłowy charakter. Prace przedwojenne reprezentowane są przez: drzeworyty Bogny Krasnodębskiej-Gardowskiej, miedzioryty Władysława Zakrzewskiego (przedstawiające pejzaże przemysłowe z tego okresu), a także grafikę nieznanego autorstwa, będącą równocześnie świadectwem z 1935 r. potwierdzającym zdany egzamin na rębacza, oraz reprodukcje fotograficzne grafik niemieckich z początku wieku.
W okresie powojennym, w dobie tzw. socrealizmu artyści byli zobligowani do promowania trudu robotniczego. Z tego czasu pochodzą prace Pawła Stellera, które po wielu latach znalazły swe należne miejsce w sztuce tamtego okresu ze względu na nienaganność ich wykonania i tę szczególnie osobliwą tematykę. Postęp techniczny, a co za tym idzie, mechanizacja górnictwa, spowodowały, iż zmienił się obraz pracy górnika. Młode pokolenie zna ją tylko z opowieści dziadków czy ojców. Ilustracją do tych opowieści są właśnie drzeworyty Pawła Stellera. I to one mają dla nas oraz naszych dzieci historyczno-dokumentalne znaczenie. Temat „śląski” pojawia się w wielu grafikach artystów późniejszego pokolenia, m.in. Kazimierza Szołtyska, Kazimierza Kandafera, Jana Nowaka, Stefana Suberlaka, Romana Staraka. W sposób całkowicie odmienny, bardzo interesujący przedstawili oni Śląsk abstrakcyjnie podzielony na kwadraty, prostokąty, poziome i pionowe linie, gdzie tylko dzięki właściwemu rozpoznaniu symboli, a czasem tylko po przeczytaniu tytułu można „odnaleźć” intencje artysty. Inspiracją do zrobienia wystawy stała się grafika Ewy Sataleckiej, będąca połączeniem tradycji z nowoczesnością. Jest to urokliwe spojrzenie artystki na Śląsk. „Barbórka”- czas zabawy i relaksu - pokazana została również w grafice Romana Osadczego pt.Jak zabawa , to zabawa, Aleksandra Spyry Uroczystość górnicza, Stanisława Wójtowicza Próba zespołu. Dzień 4 grudnia to górnicze święto, kilka dni później jednak wspominamy także inne wydarzenia, których bohaterami stali się górnicy. Tragiczne wydarzenia z 16 grudnia 1981r.przypomina prezentowany na ekspozycji obraz Henryka Wańka pt. Kopalnia„ Wujek”. Zatem zapraszam zwiedzających do sal wystawowych naszego muzeum, do wspólnego wspominania czasów minionych i świętowania. Komisarz wystawy |