p-w-cz.gif (8137 bytes) linia.gif (60 bytes)
[Rozmiar: 31420 bajtów]

Moniki Hartman

malarstwo
grafika
rysunek

Uważam, że tworzenie sztuki jest jak wysyłanie listów w butelce z bezludnej wyspy – zawarta w nich wiadomość to jedynie: „Jestem tutaj, na środku bezmiaru uniwersum i postrzegam go w sposób taki a taki, a siebie w nim”. Artysta ma władzę jedynie nad samym aktem twórczym, to , co dzieje się dalej z tą informacją, pozostaje natomiast poza jego kontrolą. Czy ktoś wyłowi butelkę? Czy zdecyduje się zajrzeć do środka? A, zajrzawszy, co z listu odczyta? Każdy przecież posługuje się swoim alfabetem… Czy odnajdzie we własnym doświadczeniu jakikolwiek punkt odniesienia dla subiektywnego opisu świata postrzeganego przez inną istotę?

[Rozmiar: 14577 bajtów]

Jakie uniwersum postrzegam ja? To, co na ogół przyjmuje się za rzeczywistość – naukowo opisywalny i postrzegalny zmysłowo świat - jest dla mnie niczym średniowieczne wyobrażenie nieba jako parawanu, na którym zawieszone są gwiazdy. Za parawanem zaś kryje się maszyneria nieba, znana tylko Bogu i aniołom. Nasza percepcja świata jest równie płaska i naiwna - za cieniutką warstwą „rzeczywistości” kryje się NIEODGADNIONE, które pęcznieje, przelewa się niespokojnie, tylko czekając, by cienka błona pękła. Wymiar niematerialny jest mi bliski, wręcz namacalny, choć pozornie odgrodzony, otacza mnie zewsząd niczym ocean. Chociaż doznawanie tego, co fizyczne, jest dla mnie szokujące w swojej surowości i brutalnej realności, (szczególnie dotyczy to kwestii własnej i cudzej cielesności). Mam poczucie, że to jeszcze nie koniec – to, co kryje się za rzeczywistością otoczenia i naszych ciał, jest jeszcze bardziej porażające w swej sile oddziaływania. W niektórych przekazach mitologicznych spojrzenie na bóstwo kończy się śmiercią, ponieważ człowiek nie może znieść takiego doznania. Myślę, że tak właśnie jest – nasza percepcja nie pozwala na ujęcie wszystkich aspektów bytu. Możemy je tylko intuicyjnie przeczuwać. Moje prace zaś są, w większości przynajmniej, zapisem takiego odczucia. Mówią o tym, że nie jest tak, jakby się z pozoru wydawało. Jest niewyobrażalnie inaczej. A to wymusza zmianę perspektywy, gdy patrzymy na świat i własne życie.

Monika Hartman

[Rozmiar: 20170 bajtów] [Rozmiar: 20170 bajtów]

Monika Hartman:

W 2000 roku została absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, filii w Katowicach. Dyplom główny uzyskała w Katedrze Grafiki Warsztatowej w Pracowni Druku Wypukłego - prof. Romana Staraka; dyplom dodatkowy w Katedrze Kształcenia Ogólnoplastycznego w Pracowni malarstwa prof. Jacka Rykały. Uprawia grafikę warsztatową (linoryt), rysunek i malarstwo.

Wystawy:

1998
Wystawa prac absolwentów 2 Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Katowicach, Górnośląskie Centrum Kultury w Katowicach.
2000
Wystawa grafiki studentów i pedagogów Katowickiej Filii ASP w Krakowie, Galeria „Pod Atlantami”, Wałbrzych.
Wystawa prac dyplomowych absolwentów Katowickiej filii ASP w Krakowie, Górnośląskie Centrum Kultury w Katowicach
2002
Wystawa indywidualna, Młodzieżowy Ośrodek Pracy Twórczej w Dąbrowie Górniczej
2004
Wystawa indywidualna, Galeria „OD NOWA 2”w Bytomiu

Ilustracje:

  • 1989 do tomiku poezji młodzieżowej grupy „Future”
  • do Antologii Poezji Absolwentów i Uczniów 2 Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Katowicach „Miejsca Wspólne”
[Rozmiar: 22660 bajtów] [Rozmiar: 20300 bajtów]