|
|
|
|
„Poezja - jak Bóg - jedna jest i jednakowa ...”
Wystawa z okazji 25-lecia pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II
W tym roku, 16 października upływa 25. rocznica wyboru kardynała Karola Wojtyły na Papieża. Ten pontyfikat – trzeci co do długości w historii – wpisał się w kontekst wielkich przemian historycznych, politycznych i gospodarczych w Polsce oraz w Europie. Trudna do przecenienia jest rola Ojca Świętego jako teologa, etyka, a w pewnym sensie także polityka. Jego stałe zainteresowanie naszym krajem dawało nam zawsze poczucie moralnego wsparcia. Bardzo trudnym zadaniem wydaje się dokonanie pełnej, wolnej od uproszczeń syntezy Jego biografii. Nawet, jeśli skupimy się tylko na samym pontyfikacie, to jawi się przed nami: głowa państwa, pielgrzym, obywatel świata, a ostatnio także (znowu) poeta. W 2003 r. ukazał się w Krakowie drukiem Tryptyk rzymski autorstwa Jana Pawła II. Utwór ten odczytać można jako poetyckie podsumowanie wieloletnich przemyśleń. Papież odwołuje się w nim do pierwszego ze swoich powołań – powołania artystycznego, na które nałożyło się później to najważniejsze, decydujące o Jego życiu. Przez cały dotychczasowy pontyfikat Jan Paweł II milczał jako poeta. Marek Skwarnicki, znawca Jego twórczości, we wstępie do jubileuszowego wydania poezji Karola Wojtyły i Jana Pawła II tak to ujmuje: „Kardynał Karol Wojtyła przed wyborem na Papieża zdążył ukończyć poemat Św. Stanisław i potem już wierszy nie pisał. A teraz, nagle, w 25. roku pontyfikatu, otrzymuję od Ojca Świętego zaproszenie do rozmów o poezji.”
Można doszukiwać się różnych przyczyn takiego stanu rzeczy. Być może najważniejszą jest ogromna liczba obowiązków związanych ze sprawowaną funkcją. Aby to chociaż w niewielkim stopniu uzmysłowić, zacytujmy wypowiedź Wittoria Messoriego z książki Przekroczyć próg nadziei: „ [...] program zajęć papieskich na ten miesiąc zajmował bite 36 stron wydruku komputerowego.” Można zatem przypuszczać, że głównym osobistym problemem Papieża pozostaje wciąż wygospodarowanie sobie wolnego czasu tak naprawdę dla siebie, tym bardziej, że stara się On nie zmieniać kształtu i charakteru swego pontyfikatu – niedawno, we wrześniu, odbył kolejną (102 !) podróż zagraniczną − na Słowację. Wystawa w Muzeum Historii Katowic to próba powiązania czasu posługi papieskiej z utworami poetyckimi Karola Wojtyły, pochodzącymi sprzed wyboru na stolicę Piotrową. Wyjątek stanowią dwa utwory z Tryptyku rzymskiego. Intencją autora scenariusza wystawy było zilustrowanie 25-letniego pielgrzymowania Jana Pawła II Jego poezją. Powiązanie obrazu z tekstem powinno ukazać, jak słowo poety z upływem czasu może nabierać nowych znaczeń. Niejednokrotnie zdarzało się w literaturze, że te same dzieła lub ich fragmenty były po latach odczytywane na nowo.
Odpowiednio zestawione fotografie i materiały ikonograficzne pozwolą, być może, pełniej wczuć się w niezwykłą aurę, nastrój papieskich wierszy, a także docenić ich dojrzałość artystyczną i prostotę. W posłowiu Poezji Karola Wojtyły (książka wydana w 20. rocznicę pontyfikatu) – znawca papieskich utworów, Krzysztof Dybciak, zauważył: „ [...] Jan Paweł II dostrzega również złe strony nowoczesnej sztuki − mówi i pisze o nich otwarcie, gdyż dialog z twórcami musi być szczery. Konstatując istnienie nurtu dzieł zafascynowanych złem, jednostronnie krytycznych, wzywa do równoważenia okrucieństwa i pesymizmu w przedstawianiu ludzkiego losu innymi jakościami.”. Zamierzeniem autora scenariusza było także pokazanie, że poezja nie musi być mroczna i niezrozumiała, aby być atrakcyjna dla odbiorcy. Dobro też jest interesujące, może być dla nas drogowskazem w świecie pełnym bylejakości, chaosu i bezmyślności. W świecie bez autorytetów. Dobro daje nadzieję! Subiektywna wizja poetycka może czasem paradoksalnie nabierać znaczenia uniwersalnego. Rozwińmy myśl Wiktora Gomulickiego − który znaczną część swej twórczości poświęcił „poprawianiu świata” − zawartą w wierszu Dwa głosy z 1886 r., stanowiącą motto wystawy: Poezja – jak Bóg – jedna jest i jednakowa;
W niej wszystkich dzieł potężnych kiełkują przyczyny; I próżno byś przepaścią dzielił czyn od słowa, Bo w czynach tkwi poezja, a w poezji – czyny. komisarz wystawy
|